O rewitalizacji zdewastowanych obiektów rozmawiamy z Maciejem Kotarskim z firmy konsultingowej TPS S.A.
Bożena Aksamit: Długo się szuka takich perełek jak dawny lombard miejski na Dolnym Mieście w Gdańsku?
Maciej Kotarski: Długo. Obejrzeliśmy już setki budynków, dla ponad 100 zrobiliśmy kompletne analizy – budowlane, prawne, marketingowe. Najważniejsza jest wyobraźnia – czy z często bardzo zaniedbanego budynku można zrobić coś dochodowego? Jak odzyskać „duszę” budynku, podkreślić i wykorzystać jego najlepsze cechy? Czy zrobić tam biuro, hotel, może nietypowe lofty? Kluczowe jest opracowanie projekcji finansowej. Budynek powinien po remoncie przynosić zyski.
Ile ruin już kupiliście?
- Zaczęło się od Letniewa. Jesteśmy firmą konsultingową i pierwszą nieruchomość dostaliśmy w zarządzanie w ramach projektu doradczego, którego celem było ratowanie firmy przed bankructwem. Miała biurowiec oraz magazyny w Letniewie. Nazwaliśmy ten projekt „Wynajem”, a potem rewitalizacja poszła tak sprawnie, że zaczęliśmy szukać następnych budynków – już do kupienia. I kupiliśmy m.in. magazyny w Gdyni, w Gdańsku na Dolnym Mieście i biurowiec we Wrzeszczu, na Białej, między budynkiem policji, GPEC-u i starym rynkiem.
Tę zdewastowaną piramidę.
- W latach 70. wygrywała konkursy architektoniczne, ale sam budynek był mało funkcjonalny. Przed remontem była to ruina, bez podłóg, tynków, ze zrujnowaną elewacją, kaloryferami wiszącymi na rurach. Parking zarastał, a najemcy dokarmiali bezdomne koty. Surrealistyczne wrażenie robiły wielkie drewniane drzwi garażowe na 1. i 2. piętrze – wychodzące bezpośrednio na elewację. Wyglądały, jakby ktoś chciał skakać dużą ciężarówką z 1. piętra. Służyły kiedyś do transportowania komputerów do budynku. Po 1989 r. przechodził z rąk do rąk, kolejni właściciele próbowali go remontować. Niestety, kilka firm zbankrutowało. Dziś kwitnie tam życie biurowe, a jednym z najemców jest hinduska firma ZenSar, tworząca oprogramowania komputerowe.
Jak zmieniła się okolica, gdy rudera stała się efektownym biurowcem?
- Zakorkowała się. Gdy opuszczony budynek zaczyna żyć i nagle przyjeżdża kilkadziesiąt-kilkaset samochodów więcej, to robi się problem z miejscami parkingowymi. Na ul. Białej w dni targowe zrobiło się niebezpiecznie. Pobocza i chodnik całkowicie blokują samochody, a piesi przeciskają się między jadącymi autami. Zwróciliśmy na to uwagę i miasto zareagowało bardzo szybko – planowana jest gruntowna przebudowa ulicy. W oczywisty sposób rewitalizacja podnosi wartość okolicznych budynków.
Co zmieni się na Dolnym Mieście, gdy zaadaptujecie stary lombard miejski na apartamenty lub biura?
- Efekt może być niesamowity i dużo szybszy niż przy innych, dużych, gdańskich projektach, np. budowie Młodego Miasta na terenach postoczniowych. Miejsce jest naszpikowane zabytkami, urokliwe. Trwa remont Urzędu Marszałkowskiego, kilka lat temu uporządkowano ziemne fortyfikacje i odpływ Motławy, obok siedziby ASP jest pięknie odnowiony akademik. Jedyne problemy to bardzo zniszczone kamieniczki tuż za lombardem i opinia, że to „zła” dzielnica. Może, gdy oddamy budynek do użytku i będzie działał monitoring, to zwiększy się bezpieczeństwo i pojawią się kolejni inwestorzy. Wierzę, że ta cześć Dolnego Miasta stanie się atrakcyjna. Dla mieszkańców i turystów, z kafejkami, parkiem, fortami, Bramą Nizinną i kanałem Motławy.
Można wyżyć z liftingowania starych domów?
- Rynek nieruchomości dojrzewa, konkurencja jest coraz ostrzejsza, buduje się wiele atrakcyjnych budynków biurowych. Ale zawsze będzie miejsce dla inwestorów, którzy umieją twórczo spojrzeć na nieruchomość. Twórczo – czyli być może przekształcić dany budynek w coś innego, na co w danym miejscu i czasie jest zapotrzebowanie.
Źródło:
Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Rozmawiała Bożena Aksamit
http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,4909576.html
Przeczytaj podobne informacje:
- Iluminacja Pomnika Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku i budynku poczty
Pomnik Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku i budynek poczty będą kolejnymi obiektami historycznymi w mieście, które będą w nocy oświetlone. Jak poinformowało biuro prasowe Urzędu... - Rewitalizacja – modne słowo
Rewitalizacja jest od kilku lat bardzo modnym słowem wśród gdańskich samorządowców. Niestety, przykładów projektów, które odmieniłyby zapuszczone dzielnice, na razie brak. O rewitalizacji, rozumianej jako... - Wrzeszcz będzie piękniejszy
Wystarczy spojrzeć na zdjęcia miasta sprzed 5 czy 10 lat, by nie mieć wątpliwości – Gdańsk zmienia się nie do poznania. Powstają nowoczesne centra handlowe,...