Gdańsk. Michael Karonei przed Ablem Kiriu i Henrykiem Szostem w Biegu św. DominikaPewnym zwycięstwem czarnoskórych reprezentantów Kenii Michaela Karonei, który na finiszu pokonał zwycięzcę dwóch poprzednich zawodów Abla Kirui, zakończył się na gdańskiej Starówce 14 Międzynarodowy Bieg św. Dominika. Choć w tym roku Kenijczycy nie byli zainteresowani poprawieniem rekordu trasy, najlepszy z Polaków Henryk Szost zadowolić musiał się dopiero trzecim miejscem.
Silna międzynarodowa obsada oraz sprzyjające warunki atmosferyczne napawały nadzieją na poprawienie rekordu trasy (26,43). Niestety, czas pierwszego okrążenia (2,48) postawił te nadzieje pod znakiem zapytania, a drugiego (2,42) pozbawił ich zupełnie. Biegacze z Kenii wzięli wprawdzie na siebie ciężar prowadzenia, ale zupełnie nie byli zainteresowani forsowaniem ostrego tempa. Kirui, biegnąc na rekord, w dwóch poprzednich latach pierwsze okrążenia pokonywał poniżej 2,40. Był wówczas biegaczem na dorobku, którego cieszyły okraszone rekordami zwycięstwa, oklaski od publiczności i błyski z fleszy aparatów fotoreporterów. W ostatnim roku bardzo jednak się zmienił. Nadal biega bardzo dużo, ale interesuje go już tylko i wyłącznie kasa. Najmuje się ?na zająca? (zawodnik dyktujący tempo biegu dla faworytów) znanych europejskich maratonów, a po wykonaniu zadania nie schodzi z trasy, tylko kończy je na premiowanych miejscach. W ostatnim niespełna nawet roku wystartował w czterech maratonach. W Polsce pojawia się na wszystkich lepiej płatnych biegach ulicznych, nawet w tych gdzie nie ma większych szans na sukces. Sopocką Bursztynową Milę ukończył na odległej pozycji.
Metę na Starówce minął na drugim miejscu. Dlaczego nie wygrał? – Nie słyszałem dzwonka na ostatnie okrążenie – tłumaczył pokrętnie dziennikarzom na konferencji prasowej. Czy to możliwe, aby zawodnik tak dobrze potrafiący liczyć pieniądze, nie potrafił doliczyć się 10 okrążeń? Mało prawdopodobne.
Kenijczycy biegli po pieniądze i kalkulowali, by zdobyć je jak najmniejszym nakładem sił. Bo te potrzebne są im na kolejne biegi. Przed biegiem św. Dominika ktoś powiedział im, że w dobrej formie znajduje się mistrz Polski w biegu na 5 km. Szost, który może zaskoczyć ich na finiszu. Dlatego przyspieszyli na ostatnich okrążeniach, ?odczepiając? kolejnych rywali, którzy do półmetka biegli za ich plecami. Szost dotrzymywał im kroku najdłużej, bo aż do ósmej pętli. Liczył na więcej, ale trzecie miejsce to dla niego też duży sukces. W stosunku do poprzedniego roku, w którym był również najlepszym z Polaków, poprawił się o dwie lokaty.
Wcześniej rozegrany bieg kobiet wygrała, po samotnym finiszu, Karolina Jarzyńska z Katowic. Zawodniczka ta specjalizuje się w maratonach, więc nie liczyła na finisz, tylko postanowiła zgubić rywalki na trasie. Jak postanowiła, tal zrobiła. Od półmetka biegła już samotnie.
Cieszący się dużym powodzeniem bieg VIP-ów wygrali, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gdańska Agnieszka Pomaska i radny Trzebiatowa, Bogusław Barański. – Lubię sport, choć bieganie nie jest moją ulubioną dyscypliną – powiedziała nam pani Agnieszka, która ponad jogging przedkłada jazdę na rowerze i narciarstwo.
Pan Bogusław natomiast biega i to bardzo systematycznie. – Obawiałem się o dzisiejszy start, bo czułem jeszcze w nogach maraton w Pucku – powiedział nam na mecie triumfator biegu VIP-ów, a którym, między innymi, zadebiutowali, prezydent Poznania Ryszard Grobelny i redaktor naczelny ?Dziennika Bałtyckiego? Maciej Wośko. Nasz szef ukończył go w środku stawki i zapowiedział, że w przyszłym roku powalczy o jeszcze lepsze miejsce. O takie walki nie podjął rekordzista Polski w maratonie Grzegorz Gajdus.
- Pucharów mam tyle, że nie mam ich w domu gdzie stawiać. Na zwycięstwa w biegu VIP-ów mam jeszcze czas. Poczekam, aż złapię trochę brzucha – żartował długodystansowiec, który obecnie trenuje grupę czołowych polskich biegaczy.
Piąte zwycięstwo
Bogdan Król
wózkarz
Przy tak wymarzonej pogodzie i tak licznej widowni nie pozostało mi nic innego, jak ruszyć ostro z kopyta. Przez cały dystans, jadąc w tempie czterdziestu kilometrów na godzinę, prowadziłem i niezagrożony odniosłem w ?Dominiku? swoje piąte zwycięstwo. Czy któryś z polskich wózkarzy ma szanse występu na paraolimpiadzie 2008 r. w Pekinie? Sprawa nie jest jeszcze rozstrzygnięta. Tak czy inaczej, mamy wózki nie te. Przydałyby się lepsze. A do Pekinu powinna pojechać Monika Pudlis. Jeździ znakomicie.
Urodzinowy prezent
Monika Pudlis
wózkarka
To mój trzeci sukces w ?Dominku?. Tym zwycięstwem sprawiłam sobie prezent na trzydzieste urodziny, które obchodzić będę za cztery dni. Obecny rok uważam za bardzo udany. Zajęłam czołowe lokaty w kilku maratonach, a w tym wygranym w Padwie udało mi się uzyskać bardzo dobry czas: godzina i dwadzieścia sześć sekund. W Rzymie byłam druga, podobnie jak rok temu w nowojorskim maratonie. W klubie IKS Smok Lotos Orneta razem z internacjonałem Bogdanem Królem ?połykamy? na wózkach dużo kilometrów treningowych.
Wyniki
Bieg główny Commercial Union Cup (9,35 km)
1. Michael Karonei (Kenia) 27,05; 2. Abel Kirui (Kenia) 27,06; 3. Henryk Szost (Oleśniczanka) 27,23; 4. Michaił Iweruk (Ukraina) 27,38; 5. Wiotalij Szafar (Ukraina) 27,42; 6. Michał Kaczmarek (Grunwald Poznań) 27,58; 7. Adam Draczyński (Team New Balance, Oleśniczanka) 28,00; 8. Piotr Drwal (Jantar Ustka) 28,09.
Bieg kobiet Lotos Cup (3,74 km)
Kolejność na mecie nieuwzględniająca podziału na trzy kategorie wiekowe: 1. Karolina Jarzyńska (KS Piętka Katowice, Lotos) 12,12; 2. Vola Salewicz (Białoruś) 12,27; 3. Elena Mazowka (Białoruś) 12,42; 4. Renata Pliś (Maraton Świnoujście) 12,48; 5. Arleta Meloch (Olimpia Grudziądz)12,52; 6. Olena Serdyuk (Ukraina) 13,00.
Bieg otwarty mężczyzn Lotto Cup (3,74 km)
1. Jurij Zawgrodnyi (Ukraina); 2. Oskar Przysiężny (AZS AWFiS Gdańsk), 3. Łukasz Kujawski (SKLA Sopot); 4. Damian Kabat (Zawisza Bydgoszcz); 5. Oleksyj Pomynczuk (Ukraina), 6. Tadeusz Zblewski (Olimpia Bytów). Czasów nie podano. W biegu mężczyzn było aż 12 kategorii wiekowych.
Bieg VIP-ów Energa Cup (935 m)
1. Bogusław Barański (radny m. Trzebiatowa) 2,52; 2. Krzysztof Sławski (wicestarosta bytowski) 2,55; 3. Maciej Krupa (radny m. Gdańska) 2,59.
Najlepsza z pań, Agnieszka Pomaska (wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gdańska) na 11. miejscu w czasie 3,30.
Wyścig wózkarzy PFRON Cup (3,74 km)
1. Bogdan Król (Smok Lotos Orneta) 8,32; 2. Sylwester Wojtaś (Smok) 8,52; 3. Edward Kalinowski (Zielona Góra) 8,56. U kobiet mających dystans o połowę krótszy: 1. Monika Pudlis (Smok Lotos Orneta) 4,44.
Źródło:
Dziennik Bałtycki
Dla Kenijczyków liczyła się tylko kasa
Adam Suska
Przeczytaj podobne informacje:
- Maciej Krupa trzeci wśród VIP-ów
Krzysztof Sławski, wicestarosta bytowski wystartował w Biegu św. Dominika w Gdańsku. Zajął wysokie, drugie miejsce w biegu VIP-ów. Zabrakło mu zaledwie 3 sekund do zwycięstwa.W... - Za bilet metropolitalny tylko gotówką
Bilety metropolitalne do tanich nie należą. Najdroższe, te dzięki którym można przez miesiąc podróżować komunikacją uruchamianą przez ZTM Gdańsk, ZKM Gdynia, MZK Wejherowo oraz SKM,... - Za bilet metropolitarny tylko gotówką
Bilety metropolitalne do tanich nie należą. Najdroższe, te dzięki którym można przez miesiąc podróżować komunikacją uruchamianą przez ZTM Gdańsk, ZKM Gdynia, MZK Wejherowo oraz SKM,...